Uchwyt mocowanie tablicy rejestracyjnej motocykla. Stan. Nowy. Producent. inny (huangjianli) 35, 99 zł. 54,99 zł z dostawą. Produkt: Uchwyt mocowanie tablicy rejestracyjnej motocykla. dostawa za 12 – 15 dni. Mover radzi sobie zarówno z podłożem trawiastym jak i brukiem czy żwirem. Na rynkach zachodnich popularna jest również marka Reich/easydriver. W zależności od ilości osi w przyczepie, mamy do wyboru kilka różnych urządzeń. Producent dodatkowo podaje, że zapotrzebowanie na energię na prostej drodze wynosi około 20A. Witam wszystkich. Przymierzam sie do wykonania instalacji elektrycznej 12V i 230V w mojej przyczepie campingowej. Mam nastepujace urzadzenia: Agregat pradotworczy spalinowy 230V max 900W Prostownik do akumulatorow zelowych ladowanie do 24A Inwerter 12V na 230V max 1000W Akumulator zelowy 12V 120Ah Zestaw przekaznikow i bezpiecznikow automatycznych Przygotowalem prosty schemat polaczenia tych Hak holowniczy GDW - wszystko pod kontrolą. Haki holownicze GDW - nowa jakość z Belgii. Dezaktywacja fabrycznych czujników parkowania przez moduł haka holowniczego, czyli nowy PDC Controller od Quasar. Kiedy salon ASO odmawia montażu haka holowniczego w aucie na gwarancji. Wiązki do haków holowniczych 7 i 13-pin. Aby zamontować kufer motocyklowy, należy wybrać odpowiedni model i upewnić się, że jest on bezpiecznie zamocowany. Pamiętaj, że kufer motocyklowy to inwestycja na dłuższy czas, więc wybierz taki, który będzie spełniał Twoje potrzeby przez wiele lat. Zachęcamy do zapoznania się z kuframi motocyklowymi oraz gotowymi kompletami Aby zamontować smartfon na kierownicy motocykla, wystarczy docisnąć gniazdo do uchwytu i przekręcić telefon o 45 lub 90 stopni. Taki system montażu umożliwia zamontowanie telefonu zarówno wertykalnie, jak i horyzontalnie. Dedykowane etui dostępne są jedynie do najpopularniejszych modeli telefonów, ale nie jest to wielkim problemem. Według ustawy Prawo o ruchu pojazdów odległość w jakiej należy ustawić trójkąt ostrzegawczy od pojazdu wynosi: na autostradzie lub drodze ekspresowej – 100 metrów za pojazdem, a sam trójkąt umieścić na jezdni lub poboczu, odpowiednio do miejsca unieruchomienia pojazdu (dodatkowo włączyć światła awaryjne albo pozycyjne Aby prowadzić motocykl do 125 cm3 wystarczy mieć ukończone 17 lat. Ubezpieczenie komunikacyjne. Ubezpieczenie OC jest wymagane na terenie Czech. Warto sprawdzić jego ważność przed wyjazdem. Dostępne paliwo. Na terenie Czech dostępne są benzyna bezołowiowa (95 i 100 oktanów), olej napędowy (Nafta) i gaz LPG (plyn). Pasy te nie muszą być tak mocno napięte jak w przypadku pasów bocznych, jednak zawsze należy je zaczepić o solidne uchwyty na przyczepie. Niektóre modele platform mają uchwyty na koła, które są dzięki temu blokowane przed przesuwaniem się do przodu i do tyłu. Organizując transport skutera lub motocykla, należy pamiętać o Jak najlepiej przetransportować motocykl? Rozwiązaniem docenianym przez wielu jest przewóz sprzętu na przyczepie. Jakie są wady i zalety wskazanej metody i jak najlepiej przygotować się – dzisiaj poruszymy najważniejsze kwestie! Transport motocykla na przyczepie Zdarzają się sytuacje, kiedy nasz motocykl musi zostać przetransportowany. Powodów ku temu może być naprawdę wiele ceyx. Wczytywanie..  Połącz z Facebook Autor tematu sebasport Mistrz prostej Posty: 53 Rejestracja: pt, 31 mar 2006, 11:48 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: KRAKOW Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Status : Offline Transport motocykla. Jak montować moto na przyczepce? Post autor: sebasport » wt, 18 kwie 2006, 19:55 Jak dobrze powinno byc zamontowany motor na przyczepce?Jakich uzywacie pasow? Gdzie je kupic? Honda XR 650 R 00r WR 450 F 06r kotmx Do odcięcia! Posty: 800 Rejestracja: sob, 11 mar 2006, 10:50 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: Wójtowo / Lidzbark Warm. Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Kontakt: Status : Offline Postautor: kotmx » wt, 18 kwie 2006, 19:59 Post autor: kotmx » wt, 18 kwie 2006, 19:59 pasy kupisz w kazdym sklepie gdzie sprzedaja owe przyczepy. ja montuje tak : 1. przypinam dwa pasy za kierownice do przednich zaczepów w przyczepie 2. jednym dlugim pasem przypinam motor przez kanape 3. przywiazuje przednie kolo do paląka 4. co 10km sprawdzam/naciagam pasy jest: XR 200 R 83r DT 80 93r supermoto --> no co? cipkowóz (różowy komar ) fzr600 stunt było: YZ 426 01r--> porażka kx 125 03r MXrool Rekord toru! Posty: 1609 Rejestracja: wt, 19 lip 2005, 12:56 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: LDZrox, City of Pubs | 666is coming Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Kontakt: Status : Offline Postautor: MXrool » wt, 18 kwie 2006, 20:06 Post autor: MXrool » wt, 18 kwie 2006, 20:06 Ja montuje tak jak niżej w opisie i lece z motorami 140 km/h do tych 140 montuję nie co dokładniej: - wstawiam kołek między błotnik a koło, - ściskam pasami takim jak do plandek w Tirach (z mechanizmem zapadkowym), - druga para pasów za kierownicę łapię, juz takich zwykłych (szybko zaciskowe), - przypinam pasem tylnie oło by nie podskakiwało, - najważniejsze by potem końcówki taśmy nie wisiały to sklejam je taśmą do kartonów (samo przylepną) i lece 140 wtedy . DOLCE & GABBANA VIP ELITE#60 Autor tematu sebasport Mistrz prostej Posty: 53 Rejestracja: pt, 31 mar 2006, 11:48 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: KRAKOW Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Status : Offline Postautor: sebasport » wt, 18 kwie 2006, 20:06 Post autor: sebasport » wt, 18 kwie 2006, 20:06 Ja robie troche inaczej .Montuje 2 pasy za lagi i 1 pas na tylne kolo(zeby nie rysowac kanapy)Zakladam kolek miedzy przednie kolo a blotnik i dopiero spinam. Jak cos zle robie to podpowiedzcie. A co do pasow to kupilem takie z grzechotka w zwyklym sklepie .Przewiozlem moto pare razy i sa cale sa jakies specjalistyczne sklepy zeby kupic porzadne pasy? Honda XR 650 R 00r WR 450 F 06r kotmx Do odcięcia! Posty: 800 Rejestracja: sob, 11 mar 2006, 10:50 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: Wójtowo / Lidzbark Warm. Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Kontakt: Status : Offline Postautor: kotmx » wt, 18 kwie 2006, 21:04 Post autor: kotmx » wt, 18 kwie 2006, 21:04 10km od domu oczywiscie po 10 km motor sie dobrze ustawi itp. i lekko jeszcze podciagam pasy , a pózniej to tylko na postojach sprawdzam pasy jest: XR 200 R 83r DT 80 93r supermoto --> no co? cipkowóz (różowy komar ) fzr600 stunt było: YZ 426 01r--> porażka kx 125 03r zielorz VIP Posty: 892 Rejestracja: czw, 3 mar 2005, 20:28 Motocykl: GSXR 750 K0 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: RASZKÓW Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Kontakt: Status : Offline Postautor: zielorz » wt, 18 kwie 2006, 21:44 Post autor: zielorz » wt, 18 kwie 2006, 21:44 Ja mam w przyczepce taki mechanizm ze w ogole pasow nie uzywam (sciagnalem go od kolegi droga do wrzesni predkosc 100 - 140 bo niezla droga moto tak zabezpieczone i nic). Poprostu wprowadzam moto zamykam i jade Kiedy przyczepke potrzebuje zeby przewiezsc cos innego odkrecam 4 srubki i juz mam normalna przyczepe towarowa. pozdro MXrool Rekord toru! Posty: 1609 Rejestracja: wt, 19 lip 2005, 12:56 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: LDZrox, City of Pubs | 666is coming Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Kontakt: Status : Offline Postautor: MXrool » wt, 18 kwie 2006, 21:47 Post autor: MXrool » wt, 18 kwie 2006, 21:47 No to spoko zielorz. Ja teraz planuje sprzedać swoją i kupić przyczepę kontener. To jest dobre rozwiązanie. DOLCE & GABBANA VIP ELITE#60 Isbi Do odcięcia! Posty: 968 Rejestracja: czw, 24 lis 2005, 12:59 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: Myslenice Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Kontakt: Status : Offline Postautor: Isbi » wt, 18 kwie 2006, 21:50 Post autor: Isbi » wt, 18 kwie 2006, 21:50 a co myslicie o takiej jak sie w niej konie wozi?? widzialem na zawodach mniej wiecej tak wygladala ta przyczepka chyba fajne rozwiaznie z dachem i wszystkim ciekawe ile to kosztuje LiFe FoR RiDe Bike: WSK Wyczynowy sprzet kaskaderski, 450ccm, 50 osiolkow i wogule ogien z żupy MXrool Rekord toru! Posty: 1609 Rejestracja: wt, 19 lip 2005, 12:56 Styl jazdy: Motocross Lokalizacja: LDZrox, City of Pubs | 666is coming Podziękował: 0 Podziękowania: 0 Kontakt: Status : Offline Postautor: MXrool » wt, 18 kwie 2006, 21:53 Post autor: MXrool » wt, 18 kwie 2006, 21:53 A widziałem tą przyczepę, w Szczecinie ją mają, wygląda jak na konie, jest na motory. Ja celuje na coś takiego: Przyczepa kontener-furgon DOLCE & GABBANA VIP ELITE#60 Najlepszym rozwiązaniem są prawdopodobnie mini-garaże, jakie przewidziano w największych kamperach. Zmieścić się tam może nie tylko kilka rowerów, ale i np. skuter lub motocykl. Większość pojazdów kempingowych nie ma jednak takiego udogodnienia. Trzeba więc radzić sobie stosowane są dwa rodzaje bagażników. Typ pierwszy – przeznaczony do kamperów, montuje się na tylnej ścianie pojazdu. Typ drugi, to bagażniki montowane na dyszlu LiftW kamperze bardzo dobrze powinien się sprawdzić bagażnik taki, jak Omni-Bike Lift. Montuje się go na tylnej ścianie przyczepy w postaci przypominającej drabinkę, do której dołączone są dwie szyny. Właśnie na tych szynach mocowane są rowery. Odległość między ścianą kampera a pierwszą szyną wynosi 40 cm. 30 cm dalej znajduje się druga zamocować lub zdjąć rower, bagażnik trzeba opuścić. W wersji z mechanizmem dźwigniowym, konieczne jest w tym celu kręcenie korbką. Istnieje jednak także droższa wersja, wyposażona w silnik 12V, który ułatwia całą operację. Po zamocowaniu rowerów, wystarczy wcisnąć przycisk (a w tańszej wersji pokręcić korbą), by ustawić bagażnik na wybranej należy przymocować do ramy za pomocą paska. Gdy bagażnik nie jest używany, można go wygodnie złożyć. Zestaw można rozbudować w taki sposób, by zmieścił się w nim także trzeci z mechanizmem ręcznym kosztuje 2 260 zł, a z silnikiem elektrycznym 2 817 zł. Zestaw dla trzeciego roweru wymaga dopłaty w wysokości 225 EliteCiekawym rozwiązaniem jest bagażnik Omni-Bike Elite, który pozwala na zamontowanie pojedynczego uchwytu na rower na dowolnym skrzydle tylnych drzwi. Takie rozwiązanie sprawdzi się w kamperze bazującym na vanie lub samochodzie dostawczym, w którym nie dokonano zmian w części tylnej nadwozia. Drzwi można otworzyć także bez zdejmowania roweru. Taki bagażnik kosztuje 000 Sport Caravan ComfortW przypadku przyczepy kempingowej, lepiej sprawdzi się bagażnik marki Thule. Montowany jest on nie na ścianie przyczepy, ale na dyszlu (choć istnieje też możliwość zamontowania go na szynie okiennej). Bagażnik jest przeznaczony na dwa rowery, ale można go rozbudować w taki sposób, by zmieściły się na nim trzy jednoślady. Bagażnik kosztuje ok. 900 FiammaWśród ciekawych akcesoriów dostępych na rynku, wyróżnić można pokrowiec firmy Fiamma, który pozwala osłonić przed wzrokiem ciekawskich oraz przed złymi warunkami atmosferycznymi cały bagażnik z zamontowanymi na nim maksymalnie czterema rowerami. Cena wynosi ok. 150 także specjalna odmiana pokrowców przeznaczonych do bagażników mocowanych na Ci się ten artykuł? Przekaż dalej! „Jeśli przeżyjesz przygotowania do podróży, cała reszta będzie już tylko przyjemnością”. Z tym powiedzeniem zgodzi się chyba każdy motocyklowy podróżnik. Specyfika motocykla wymaga sporego zaangażowania sił i środków w trakcie przygotowań, za to potem zostaje już tylko przyjemność. Do samochodu pakujemy wszystko, co przyjdzie nam do głowy i jedziemy na wakacje lub urlop. Później z większości rzeczy nie korzystamy, ale kilkaset litrów pojemności bagażnika wykorzystujemy maksymalnie – najczęściej maksymalnie bez sensu. Potem zostaje tylko dojechać do celu i zacząć wakacje. Z motocyklem jest i gorzej, i lepiej. Gorzej, bo z braku miejsca na bagaż nie możemy sobie pozwolić na zabranie nad morze dmuchanego basenu i mini lodówki. Lepiej, bo wakacje i relaks zaczynamy już w chwili wyjechania z garażu – droga też jest celem. Jak przygotować się do podróży na motocyklu Nawet gdy wyjeżdżasz niezbyt daleko, i tylko na dzień lub dwa w granicach swojego kraju, absolutne minimum czasu, jaki musisz poświęcić na przygotowanie motocykla do drogi, to sprawdzenie ciśnienia w oponach i kontrola stanu łańcucha – napięcie i nasmarowanie go w razie potrzeby. O sprawdzeniu hamulców, świateł i kierunkowskazów nie trzeba Ci chyba przypominać. Tu chodzi o bezpieczeństwo. Długi, wielodniowy wyjazd to już inna para kaloszy. Gdy jedziesz przez kilka dni, przemierzając za każdym razem kilkaset km, trafisz w każdą pogodę, przekroczysz niejedną granicę, będziesz czuł się lepiej lub gorzej, a pewne elementy motocykla będą się zużywać. Być może nawet złapiesz gumę lub gdzieś się przewrócisz, zapominając ze zmęczenia rozłożyć stopkę podczas parkowania. Na takie sytuacje musisz być gotowy. Motocykl pomoże Ci przygotować profesjonalny serwis, o siebie musisz zadbać jednak sam – przed wielodniowym wyjazdem, podczas którego planujesz odcinki w granicach 1 tys. km dziennie warto poćwiczyć barki, brzuch i grzbiet w domu lub na siłowni. Zadbaj też o swój słuch i na długie przeloty autostradowe zabierz zatyczki do uszu. drobnych napraw można dokonać w podróży samodzielnie Jak przygotować motocykl do podróży Maszyna, która ma przed sobą kilka tys. km drogi, musi dostać nowy olej, czysty filtr powietrza, należy sprawdzić klocki hamulcowe i mieć pewność co do sprawności świec zapłonowych. Żarówki czy bezpieczniki w razie potrzeby zakupisz na stacji benzynowej. Przydatne mogą okazać się też taśma klejąca typu power tape oraz plastikowe spinki montażowe zwane trytytkami. Można je spinać w dłuższe ciągi i tworzyć z nich w razie potrzeby mini „pasy mocujące”. Gdy w razie wywrotki urwiesz kufer, bez taśmy i spinek się nie obejdzie. Najprawdopodobniej Twój motocykl toczy się na kołach bezdętkowych, co poznasz po napisie „Tubeless” na oponach. Wówczas zaopatrz się w zestaw naprawczy do opon, w skład którego wchodzą: szydło, klej, pilnik, gumowe korki oraz naboje ze sprężonym powietrzem do pompowania koła. Dziurę w oponie bez jej zdejmowania czyści się pilnikiem. Następnie przy pomocy szydła wpycha się w nią gumowy korek posmarowany klejem, a po wszystkim oponę pompujemy nabojem nakręcanym na wentyl za pośrednictwem elastycznego wężyka. Taki zestaw naprawczy kupisz już za ok. 45 zł. Unikaj szmelcu z plastikowymi wężykami w zestawie, są one sztywne i niepraktyczne, prędzej za ich pomocą zmarnujesz naboje CO2 niż napompujesz koło. Jeśli motocykl ma koła z dętkami (bardzo często tak jest w przypadku kół ze szprychami, choć to nie reguła), bez łyżek do opon i zapasowej dętki się nie obejdzie – a i tak najlepiej byłoby skorzystać z pomocy wulkanizatora, bo założenie ręcznie na felgę zdjętej opony i nieuszkodzenie przy tym nowej dętki to już prawdziwe wyzwanie dla dwóch osób. Anomalie pogodowe Na dłuższy wyjazd ubierz się w strój, w którym już jeździłeś. Za krótki palec w rękawicy, uwierające buty czy podwiewający pod zbyt krótkie spodnie wiatr, eliminują takie ubranie. Niewygodę da się znieść, dojeżdżając godzinę do pracy, ale nie siedząc na motocyklu 8-15 godzin dziennie przez tydzień. Najgorszy i najczęściej popełniany błąd to wyruszanie na wyprawę w nowym kasku. Kask potrzebuje czasu, zanim wypełniający go styropian ułoży się do kształtu głowy. Jeśli będzie zbyt ciasny, po kilku godzinach jazda w nim stanie się koszmarem, może nawet poranić skórę głowy. Tak właśnie stało się w moim przypadku, gdy nowy niedopasowany kask założyłem na wyjazd w szwajcarskie Alpy. Po dwóch godzinach zaczął mi sprawiać dyskomfort, a po przejechaniu 1100 km nie dało się już w nim wytrzymać. Kask nie był za mały i mam go do dziś – był po prostu nieułożony. Za to wyjazd do Afryki w rękawicach ze zbyt ciasnym kciukiem poskutkował tym, że po pierwszym dniu jazdy jeden palec zaczął drętwieć i wrócił do formy dopiero tydzień po powrocie do domu. Do kufra spakuj motocyklowy kombinezon przeciwdeszczowy. Po kilku godzinach jazdy w ulewie przemoknie nawet teoretycznie nieprzemakalna kurtka i spodnie, a na deszcz lub deszczyk na pewno trafisz. Przed wyjazdem warto też zadbać o buty dokładnie je myjąc i impregnując środkiem takim jak np. sprawdzony przeze mnie Nickwax dostępny w każdym sklepie turystycznym czy sportowym. Ze sprayów koniecznie zabierz ze sobą smar do łańcucha. Po około 700 km łańcuch będzie już kompletnie suchy. Poznasz to po dochodzącym do twoich uszu „świergotaniu” z łańcucha i tym, że rolki ogniw staną się czyste i błyszczące do czego nie można dopuścić. Potem łańcuch zacznie się zacierać, po około 1500 km zacznie zaczepiać się o zęby zębatek co odczujesz jako „przeskakiwanie” łańcucha, nierównomiernie się wyciągnie, może nawet dojść do jego zerwania. I nie daj sobie wmówić, że łańcuch można posmarować starym towotem lub olejem. To ma być smar do łańcucha. Kupisz lepszy np. Motul lub S100 – smarujesz co około 600–700 km, tańszy – co 300-500 km. Bądź świadomy, gdzie jedziesz, opłaty drogowe Jeśli wybierasz się do któregoś z krajów Unii Europejskiej, wszędzie wjedziesz na dowód osobisty i nawet nie zauważysz, kiedy przekroczysz granice niektórych państw. Ale i tak warto przed wyjazdem uzbroić się nie tylko w kartę do bankomatu ale i kilkadziesiąt lub kilkaset euro, bo nie wszędzie da się zapłacić bezgotówkowo. Przede wszystkim trzeba posiąść wiedzę o prawie i kulturze kraju docelowego lub tranzytowego. Sprawdź, czy przejeżdżając przez dane terytorium, musisz uiścić opłatę za korzystanie z dróg (czyli zakupić winiety naklejane na motocykl lub wnieść opłaty na stacjach benzynowych, gdzie otrzymasz tylko paragon – Twoje numery rejestracyjne trafiają do bazy i jeśli Cię w niej nie będzie, zapłacisz mandat. Ostatni przypadek dotyczy np. Węgier gdzie formalności załatwiasz na stacjach paliw). Dowiedz się, jakie limity prędkości ustanowiono na różnych kategoriach dróg. Znajomość podstawowych zwrotów w obcym języku też jest przydatna. Dobrze wiedzieć np., że gdy w Albanii zapytasz o drogę, pokazując punkt na mapie, a Albańczyk pokiwa głową, powtarzając „jo, jo”, nie oznaczać to będzie tego, czego się spodziewasz. Tym bardziej, jeśli wychowałeś się na Śląsku. Słowo „jo” i potakiwanie głową oznaczają bowiem w tym przypadku zaprzeczenie. Z kolei epatowanie religijnością może śmieszyć lub dziwić Czechów, którzy uważają się za najbardziej laicki naród świata. Na Bałkanach nie wypada pytać starszych mężczyzn, co robili w czasie wojny, wielu Serbów odwraca twarze gdy widzi aparat fotograficzny. Jeśli słyszałeś o fali gwałtów jakich dopuszczali się w Bośni domyślisz się dlaczego. Jeśli jedziesz do Serbii, a następnie do Kosowa, powinieneś też wiedzieć, że tą samą drogą możesz już nie wrócić, bo Serbia nie uznaje Kosowa. Wdawanie się w dyskusje na tematy polityczne generalnie nigdzie nie jest dobrym pomysłem. W górach Rif w Maroko, gdzie uprawia się marihuanę, trzeba uważać, gdzie się wjeżdża i co się fotografuje – zwykły rolnik i jego współpracownicy mogą nie być zachwyceni, gdy utrwalisz ich wizerunek podczas pracy w mozole bo marihuana rośnie tam jak w Polsce żyto. Reasumując – gdziekolwiek byś nie jechał, poczytaj najpierw o tym miejscu. Koniecznie zajrzyj na stronę internetową MSZ, gdzie znajdziesz wszystkie niezbędne informacje. Ubezpiecz się przed wyjazdem!!! Nie zapomnij też o ubezpieczeniach. Dla motocykla wyrób tzw. zieloną kartę, co jest potwierdzeniem poza granicami UE, że masz wykupione OC – ubezpieczyciel, u którego wykupiłeś OC, powinien Ci taką kartę wystawić za darmo. Dokumenty, jakie dostałeś na granicy schowaj i pilnuj – może się okazać, że bez nich wywiezienie motocykla z kraju, który opuszczasz, stanie się niemożliwe. Tak może być w Maroko lub na Białorusi. Więcej na temat tych kierunków przeczytasz po kliknięciu w pogrubiony link. Przyda się też assistance na wypadek awarii (np. PZU – wersja ubezpieczenia „Super” za ok. 200-250 zł). Wykup sobie koniecznie turystyczne ubezpieczenie zdrowotne, z opcją pokrycia kosztów transportu do kraju w celu dalszego leczenia. Takie ubezpieczenie wykupuje się na określoną liczbę dni i jest naprawdę tanie, kilkanaście/kilkadziesiąt złotych. Jeśli coś ci się przydarzy za granicą, brak ubezpieczenia może zrujnować Twój budżet na resztę życia. Pakuj się do drogi Na motocykl można zapakować naprawdę sporo niepotrzebnych do niczego rzeczy. Zobaczysz jednak, że w miarę jak Twoje doświadczenie będzie rosło, bagaż zacznie stawać się coraz mniejszy. Wystarczy Ci tylny centralny kufer o pojemności ok. 45-50 litrów i torba na zbiornik, tzw. tankbag. Jeśli nie wiesz czym jest tankbag, deflektor czy handbary itp. akcesoria zapraszam cię TU. Pieniądze i dokumenty pochowaj po kilku kieszeniach. Zrób zdjęcia dokumentów i wyślij je sobie na maila – tego nikt Ci nie ukradnie. W kufer wrzuć wszystko z wyjątkiem wody, porcji jedzenia i aparatu fotograficznego, które powędrują do tankbaga. Tankbag zamocowany jest do motocykla na paski lub magnesy do zbiornika paliwa. Masz go zawsze przed sobą i nie musisz zsiadać z motocykla, by się napić czy zrobić zdjęcie. Dodatkowo zazwyczaj ma wbudowany mapnik, dzięki czemu możesz mieć rozłożoną przed sobą mapę nawet w czasie jazdy. Wady? Utrudnia tankowanie i dociąża przednie koło. Zbyt duży stanowi dodatkowy żagiel dla bocznego wiatru i jeśli źle go dobierzesz, będzie zasłaniał Ci zegary. Woda, aparat, kanapka, rękawiczki – większego tankbaga nie potrzebujesz. z szybkim dostaniem się do tankbaga poradzi sobie każdy naczelny A jak dobrać kufer? Proponuję plastikowy o obłym kształcie. Nie wygląda tak dobrze jak sześcienny aluminiowy, ale jest tańszy . Jest elastyczny i trudno go urwać podczas upadku. Stawia mniejszy opór powietrzu, co wpływa na jakość prowadzenia motocykla i zużycie paliwa. Jeśli jednak tankbag i kufer centralny to za mało, a w podroż wybierasz się z pasażerem, możesz jeszcze zainwestować w kufry boczne. Ich zaletę stanowi to, że nie podwyższają położenia środka ciężkości motocykla, jak centralny i tankbag, jednak dostęp do nich pozostaje trudniejszy, a dodatkowo mogą zwiększyć szerokość pojazdu, co odczujesz w korkach. Ważna sprawa – do kufrów pakuj się w taki sposób: rzeczy wkładaj do torby sportowej a dopiero torbę do kufra. Dzięki temu nie będziesz na noclegi odpinać kufrów, wystarczy że wyjmiesz z nich torby. Autostrady i drogi lokalne Wiesz już, gdzie chcesz jechać i zaplanowałeś trasę. Jedziesz tam dla przyjemności, więc nie musisz się spieszyć, bo w odróżnieniu od samochodu, sama podróż sprawi Ci radość. Jeśli jedziesz nie dalej niż kilkaset km, uwzględnij boczne i mniej uczęszczane drogi. Gdy dysponujesz podróżnym enduro, możesz nawet wyznaczyć odcinki przez polne dróżki i dziurawe drogi. Jadąc na typowo szosowym motocyklu, możesz wybrać kręte drogi, przez miejscowości odległe od głównych arterii komunikacyjnych. W ten sposób masz szansę trafić w ciekawe miejsca, w które nie dotarłbyś, jadąc samochodem. Jeżeli jednak ogranicza Cię czas i do celu masz kilka dni jazdy, warto przemyśleć, czy nie warto skorzystać z bezpiecznej i szybkiej autostrady lub drogi ekspresowej, a zaoszczędzone dni wykorzystać na pobyt w miejscu docelowym. Jak się ubrać w podróż na motocyklu W długiej trasie z pewnością zmokniesz, spocisz się i zmarzniesz. To znaczy – mógłbyś, ale tak się nie stanie, jeśli przejdziesz dobre przygotowania. Na deszcz masz wspominany już komplet przeciwdeszczowy. Na chłody – przeciwwiatrową podpinkę do kurtki. Z ewentualnej trzeciej podpinki (jeśli ją masz) radzę zrezygnować, zakładając zamiast niej dodatkową warstwę ubrania. Bielizna termoaktywna będzie nieoceniona. Dbaj o siebie Gdy jest naprawdę zimno, nie zważaj na to, że Twoi towarzysze mogą chcieć jeszcze jechać i gdy tylko poczujesz taką potrzebę, żądaj postoju w najbliższym miejscu z ciepłą herbatą – jest to w interesie całej grupy, żebyś się nie rozchorował lub ze zmęczenia nie wypadł z drogi. Gdy naprawdę przemarzniesz, możesz potem żałować tego całe lata. Dobre ubranie motocyklowe powinno być ciepłe, ale też wyposażone w maksymalną liczbę paneli, które można otworzyć w czasie upału. Najbardziej pożądane ubrania skórzane okazują się dla motocyklowego turysty zupełnie nieprzydatne. Dobrze chronią podczas upadku i szorowania po asfalcie, ale gdy jest zimno, przemarzają, a w upale już podczas postoju na światłach zalejesz się potem. Lepiej mieć lżejsze ubranie ochronne z licznymi nawiewnikami, które da się normalnie użytkować i w razie potrzeby zakładać dodatkowe warstwy funkcyjne, niż nosić je pod pachą lub wozić w kufrze we Włoszech w środku lata. Kurtka i spodnie – z materiału odpornego na ścieranie – mają być nośnikiem protektorów i podpinek funkcyjnych. Przemyśl to, jeśli podczas mierzenia ubrań spływasz potem już po 5 minutach w przymierzalni klimatyzowanego sklepu. Co będzie, gdy wyjdziesz na słońce w 30-stopniowym upale, a z Twojego stroju nic się nie da odpiąć? pogoda w podróży potrafi zaskoczyć Gdy jest naprawdę gorąco, to się ubierz Gdy temperatura powietrza przekracza wcale nie ochłodzisz się, zdejmując ubranie! Efekt będzie odwrotny. Zaczniesz się jeszcze bardziej nagrzewać, bo otoczenie ma wyższą temperaturę niż Twoje ciało. Doświadczeni podróżnicy wiedzą, że w takiej sytuacji należy się porządnie ubrać w to, co chłonie wodę. Na szyję wokół tętnic założyć namoczoną w wodzie chustę, na głowę pod kask mokrą kominiarkę, spodnie w okolicach tętnic zmoczyć wodą. Wówczas pomimo tego, że ubierzesz się jak na zimę, będzie Ci chłodniej, niż gdybyś jechał w klapkach i bez kasku. Woda, żeby odparować, będzie pobierać ciepło z Twojego organizmu i schłodzi krew. Rozbieranie się, gdy temperatura jest wyższa niż 36°C, staje się zwyczajnie nieskuteczne i wręcz niebezpieczne dla zdrowia i życia. Gdy poczujesz drętwienie nóg i rąk, skurcze w podbrzuszu, bóle i zawroty głowy oraz zaniknie pocenie, to znak, że ciało zostało przegrzane i odwodnione. To już stan mogący zagrażać życiu. Jazda z pasażerem Jazda z pasażerem jest możliwa na każdym motocyklu, który ma miejsce dla dwóch osób. Na modelu sportowym pasażer odczuje jednak dyskomfort po 50 km, po 150 będzie myśleć już tylko o tym, żeby się zatrzymać, a po 300 Cię znienawidzi. Mając taki motocykl, we dwójkę planuj raczej krótkie przejażdżki lub krótkie dystanse dzienne w dłuższej podróży. Producenci tych motocykli zdają sobie sprawę, że nie nadają się one do wojaży, więc trzeba się czasem mocno natrudzić, żeby zakupić dla nich jakieś akcesoria ułatwiające przewożenie bagażu. Na drugim biegunie stoją maszyny turystyczne, czy enduro. Siedzi się na nich wyżej w bardziej wyprostowanej pozycji. Pasażer i kierowca mają dużo miejsca na kanapie. Lista akcesoriów podróżnych jest w tym przypadku bardzo długa. Kufry boczne i centralny oraz tankbag przeznaczony dla danych modeli są dostępne już w salonach. Zanim jednak zaopatrzysz się w nie, weź kalkulator i policz, ile Twój motocykl może udźwignąć. Dane o dopuszczalnej masie całkowitej znajdziesz w dowodzie rejestracyjnym, w pozycji F2. Jeśli np. dla bardzo popularnego Suzuki V-strom 650 w punkcie F2 w dowodzie rejestracyjnym jest wpisane 415 kg, a motocykl ten waży 214 kg (model z roku 2012), to możemy załadować na niego… 415-214 = 201 kg. Wliczając w to wagę kierowcy, pasażera i bagażu. I nie sugeruj się tym, że im większy silnik i większy motocykl, tym więcej możesz na niego załadować. Większy motocykl dźwiga swój własny, większy ciężar i może być tak, że na potężną maszynę zabierzesz znacznie mniej niż Ci się wydaje. Jak jechać bezpiecznie Pasażer musi wiedzieć, czego się spodziewać podczas jazdy, jak zachowywać się, gdy motocykl pochyla się w zakrętach, czego się trzymać i jak dawać Ci znać, że np. chce mu się pić. Dla kogoś, kto pierwszy raz ma jechać motocyklem, nie będzie oczywiste nawet to, jak na niego wsiadać i jak z niego schodzić – czy najpierw wsiada kierowca, czy pasażer. Gdy więc siedzisz na kanapie i pewnie trzymasz motocykl, lub podpierasz go na stopce bocznej, wsiada pasażer. Staje lewą nogą na lewym podnóżku, przytrzymuje Cię za ramię, a prawą nogę przekłada nad kanapą i siada. Osobie mającej siedzieć z tyłu udziel więc instruktażu w tych kwestiach, a unikniesz paniki i np. prostowania się pasażera w zakręcie, gdy ty właśnie potrzebujesz pochylić motocykl, żeby nie pojechać prosto do rowu. Sam też przygotuj się na to, że obciążony motocykl wymaga pewnych przygotowań. Dodatkowe kilkadziesiąt kilogramów na tylnej kanapie dociąży tylne koło, a odciąży przednie. To znaczy, że maszyna będzie mniej stabilna w zakrętach, droga hamowania wydłuży się, a podczas gwałtownego przyspieszania przednie koło może nawet oderwać się od jezdni. Aby tego uniknąć, ruszaj ostrożniej, dopóki nie wyczujesz, jak na odkręcanie gazu reaguje maszyna. Podczas hamowania weź pod uwagę to, że jeśli pasażer nie trzyma się uchwytów przy kanapie, bo np. twój motocykl ich nie ma, wówczas zacznie zsuwać się na Ciebie. Przy gwałtownym hamowaniu z dużej prędkości pasażer może nawet zepchnąć cię na zbiornik paliwa, a Ty stracisz kontrolę nad kierownicą. Aby się ratować, będziesz musiał zaprzestać hamowania, co może być złym pomysłem. Aby zminimalizować negatywny wpływ większej masy na prowadzenie motocykla, przed zabraniem pasażera na pokład dopompuj tylne koło o ok. 0,3 bara w stosunku do stanu zalecanego przez producenta (np. z 2,5 do 2,8 bara). Dodatkowo zwiększ napięcie sprężyny tylnego amortyzatora – zrobisz to z użyciem pokrętła lub specjalnego klucza, który powinien być w zestawie kluczy dostarczonych wraz z motocyklem. Jazda motocyklem w grupie Grupa jadących razem motocykli, którą uważa się za dużą, to 4-5 maszyn. W takiej grupie jedzie się jeszcze w miarę wygodnie, ale wymaga to dobrego zgrania grupy. Można by na ten temat napisać oddzielny poradnik, ograniczam się jednak do podstaw. Zawsze jedziemy na tzw. mijankę. Gdy prowadzący grupę porusza się od strony osi jezdni, następny motocyklista w odstępie 2 sekund (odstęp zależy od prędkości) jedzie od strony krawędzi jezdni. Trzeci motocyklista trzyma się znowu okolicy osi jezdni, za pierwszą maszyną, a czwarty od krawędzi jezdni jedzie za drugim. I tak dalej, w zależności od liczby maszyn w grupie. Dzięki takiej formacji motocykliści jadący za sobą zachowują dostatecznie dużo miejsca na awaryjne hamowanie. Prowadzący grupę zna trasę lub ma nawigację. Jedzie w tempie dostosowanym do umiejętności najmniej doświadczonych motocyklistów oraz posiadaczy motocykli o najsłabszych osiągach, którzy jadą za nim. Motocykliści o dużym doświadczeniu i na najsilniejszych maszynach jadą na końcu, żeby w razie potrzeby swobodnie dogonić grupę. Prowadzący grupę utrzymuje kontakt wzrokowy w lusterkach z zamykającym grupę i wspólnie z nim planuje manewry wyprzedzania tak, żeby cała grupa mogła wykonać je wspólnie i bezpiecznie. Częstotliwość tankowania uzależniona jest od pojemności najmniejszych zbiorników paliwa i gdy tankować musi jedna osoba, tankują wszyscy pozostali. Za każdym razem nie muszą tankować tylko ci, którzy na zbiorniku przejadą minimum dwa razy tyle, co motocykl o najmniejszym zbiorniku paliwa. Wyjeżdżając ze stacji paliw grupa robi to razem i sprawnie. Motocykle, zachowując formację, zbliżają się do siebie. Nikt nie wyrywa sam do przodu, bo gdy np. znajdzie się już 2 km dalej, być może zamykający grupę nadal będzie dopiero próbował wyjechać ze stacji. Wówczas, żeby dogonić i uformować grupę, będzie musiał gnać z ogromną prędkością i wyprzedzać samochody, które w tym czasie wcisną się między członków grupy. Ta sama zasada dotyczy sytuacji zbliżania się do świateł, rond itp. Motocykle zmniejszają prędkość i zbliżają się do siebie, żeby takie miejsca pokonać jak jeden sprawny organizm. Jeśli prowadzący przeskoczy na zielonym, a reszta nie zdąży tego zrobić, jedzie on następnie z taką prędkością, żeby grupa mogła go bez wpadania w panikę dogonić przed następnymi światłami. Transport motocykla Czasem zdarza się, że z różnych powodów trzeba motocykl przetransportować do celu samochodem, by dopiero tam zacząć jeździć. Mając prawo jazdy kategorii B, możesz poruszać się zespołem pojazdów (samochód + przyczepa + ładunek przyczepy), o łącznej dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) nieprzekraczającej 3,5 t. Sama przyczepa z ładunkiem nie może mieć też masy większej niż masa samochodu. Jak ciężką przyczepę może ciągnąć dany samochód – odpowiedź znajdziesz w dowodzie rejestracyjnym. Przykład – samochód Subaru Forester waży 1450 kg, a jego DMC to 1880 kg. Do limitu z przyczepą 3500 kg sporo brakuje. Dobra motocyklowa przyczepa jest lekka, waży ok. 350 kg, a jej DMC będzie w granicach 1350 kg. Waga przyczepy z załadowanymi czterema ciężkimi motocyklami turystycznymi o wadze ponad 210 kg każdy to 350 kg + 840 kg = 1190 kg. Gdy masę przyczepy z moto-ładunkiem dodamy do masy samo¬chodu, który będzie ją ciągnął, wychodzi nam: 1190 kg przyczepy (w limicie w tym przypadku 1350 kg) + 1450 kg samochodu (z kierowcą nadal w limicie 1880 kg) = 2640 kg. Dla naszego konkretnego przypadku rzeczywista masa DMC zespołu pojazdów wyniosła więc dużo poniżej limitu 3500 kg. Jak widać, mając prawo jazdy kategorii B, przyczepą jednoosiową, obowiązkowo z własnym hamulcem, możesz transportować dosyć duże masy. Motocykle da się przewozić bezpiecznie i bez szkody w sprzęcie, z zachowaniem pewnych zasad. W artykule Transport Motocykla zamieszczonym pod tym linkiem przeczytasz więcej na ten temat. Propozycje sprawdzonych przez mnie tras znajdziesz w zakładce Podróże. Szerokiej drogi i do zobaczenia na trasie. Tomek Dąbrowski Artykuł ukazał się także w miesięczniku Młody Technik