Radioterapia (radiochirurgia) stereotaktyczna jest unikalną metodą leczenia chorób nowotworowych i zmian patologicznych, która polega na podaniu jednej lub kilku (zwykle 1-5 frakcji) dużych dawek promieniowania na obszar guza z minimalną objętością otaczających go zdrowych tkanek. Radiochirurgia stereotaktyczna jest wykorzystywana zbyt ostre i kwaśne pokarmy. Rak gruczołu krokowego jest często spotykaną chorobą u mężczyzn, zwłaszcza w wieku średnim. Choroba ta powoduje potrzebę częstego oddawania moczu, jego mętnienie lub zakrwienie, ból w trakcie oddawania moczu, brak zdolności kontrolowania tej czynności oraz inne uciążliwości z tym związane. 15 września 2023 roku Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że terapia trastuzumabem derukstekanem zostanie objęta refundacją od 1 listopada 2023 roku w ramach programu lekowego B.9.FM – leczenie chorych na raka piersi. oparty na obserwacjach pochodzących z innych W świetle tych danych epidemiologicznych zadzi- badań jakościowych obejmujących chorych na raka wia fakt, że piśmiennictwo dotyczące scenariuszy płuca, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc lub nie- umierania chorych na raka płuca jest bardzo ubo- wydolność serca [7–9]. Eksperci podkreślali, że choć rak płuca jest najczęstszym nowotworem złośliwym i przyczyną największej liczby zgonów z powodu choroby nowotworowej, a odsetek wskazujący na przeżycie chorych po pięciu latach od diagnozy nie przekracza 15 proc., Ministerstwo Zdrowia przeznacza na leczenie chorych z rakiem płuca nie więcej niż 2 proc. całkowitych wydatków na programy lekowe. Od lat 70., czyli przez 40 lat, do zeszłego roku nie pojawił się żaden nowy lek na drobnokomórkowego raka płuca. Dla tych chorych standardem była chemio- i radioterapia. Tymczasem dzięki nowoczesnym lekom inne typy raka płuca stały się chorobą przewlekłą. - Rak płuca przez wiele lat był uznawany za chorobą śmiertelną. Inaczej jest w przypadku raka wątroby, czy raka przełyku, kiedy rzadko który pacjent przeżywa 5 lat. W raku prostaty jest inaczej. Ci chorzy po leczeniu żyją długo. Ale z drugiej strony rak prostaty jest najczęstszym nowotworem na świecie. W USA zachorowalność na raka prostaty jest dwukrotnie wyższa niż na raka płuca u mężczyzn. Odpowiednio zbilansowany i bogaty w składniki odżywcze jadłospis jest ważny na każdym etapie leczenia raka płuca niezależnie, czy czeka Cię operacja chirurgiczna, radio- czy chemioterapia lub leczenie skojarzone. Wszystko, dlatego, że lepszy stan odżywienia to więcej siły dla Twojego organizmu na walkę z chorobą i szansa na lepsze Chirurgia onkologiczna – informacje. Chirurgia onkologiczna jest najstarszą metodą stosowaną w leczeniu onkologicznym nowotworów i nadal pozostaje metodą najskuteczniejszą. Szacuje się, że blisko 60% wyleczeń nowotworów jest możliwe dzięki zastosowaniu chirurgii onkologicznej. Większość pacjentów z rozpoznanym nowotworem Dobre nie tylko dla chorych na raka. Dieta bogata w Omega 3 lub suplementacja mogą się okazać również korzystna dla pacjentów z innymi rodzajami nowotworów i chorób przewlekłych, które są powiązane z niedożywieniem, jak również dla starszych osób, u których występuje ryzyko utraty mięśni. Tłumaczyła: Joanna Przybyszewska 94cZk. Szansa na drugi oddech, czyli terapie spersonalizowane nadzieją dla chorych na raka płuca Ponad 20 tysięcy Polek i Polaków rocznie słyszy diagnozę: „Masz raka płuca”. Dla wielu z nich rokowanie do tej pory było nie najlepsze. Guzy nieoperacyjne nie poddają się łatwo leczeniu, a i arsenał leków dostępnych dla tych wskazań był do niedawna niewielki. Od kilku lat chorzy i lekarze z nadzieją patrzą na terapie spersonalizowane. Do inhibitorów kinazy tyrozynowej, stosowanej przy stwierdzonych mutacjach genów EGFR i ALK, dołączyła immunoterapia, zwalczająca nowotwór poprzez uaktywnienie układu odpornościowego. W lutym 2017 r. Europejska Agencja ds. Leków zarejestrowała pembrolizumab do stosowania w leczeniu pierwszego rzutu u pacjentów z przerzutowym niedrobnokomórkowym rakiem płuca (NDRP) z wysoką ekspresją PD-L1, bez mutacji EGFR i ALK w obrębie guza. Najczęstszy i trudny w leczeniu – Niedrobnokomórkowy rak płuca to w Polsce około 80 procent przypadków. Nie dość, że występuje dużo częściej niż rak drobnokomórkowy, to jeszcze do nie dawna pacjentom nie można było zaoferować nic poza chemioterapią. Wyniki chemioterapii, jeśli chodzi o raka niedrobnokomórkowego, nie są najlepsze, to znaczy jest kilka schematów, ale wszystkie działają podobnie. Rzeczywiście wpływają na przedłużenie życia statystycznie, ale ta różnica statystyczna wynosi około 8 tygodni. Mediana przeżycia to około 10–12 miesięcy, gdy rak jest zaawansowany. Zmieniło się to znacznie wraz z rozwojem leków ukierunkowanych molekularnie – stwierdza dr Adam Płużański z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Centrum Onkologii w Warszawie. W części komórek raka płuca dochodzi do zaburzeń funkcji genu odpowiedzialnego za powstawanie komórek nowotworowych – są to między innymi mutacja EGFR i zaburzenie struktury genu ALK. – Chorzy, u których stwierdzono takie zaburzenie, otrzymywali badany inhibitor kinazy tyrozynowej bądź standardową chemioterapię. Stwierdzono znaczne zwiększenie odsetka obiektywnych odpowiedzi, czyli zmniejszenie się całkowitej masy guza nawet 3-krotne w porównaniu ze standardową chemioterapią, 2–3-krotne wydłużenie czasu do progresji choroby, do niepowodzenia leczenia. Przy chemioterapii przeżycie całkowite wynosiło około 12 miesięcy, a tutaj około 20–30 miesięcy, czyli było dwukrotnie dłuższe niż w przypadku chemioterapii. Problem jest taki, że ten potencjalny cel terapeutyczny występuje u około 10 procent chorych – dodaje dr Płużański. Ratunek w układzie odpornościowym? Skoro inhibitory EGFR i ALK nie są dla wszystkich, kolejną grupą leków, na którą z nadzieją spojrzeli badacze, były inhibitory PD-1 i PD-L1. – Teoria, że układ odpornościowy odgrywa pewną rolę w powstawaniu nowotworów, w zasadzie w hamowaniu powstawania nowotworów, też jest dość odległa – pochodzi z lat 60-tych ubiegłego wieku, kiedy Benedict i Thomas stwierdzili, że przez całe życie w człowieku powstają komórki nowotworowe i tylko organizm potrafi sobie z nimi radzić za pomocą układu odpornościowego, ale też innych mechanizmów. W pewnym momencie u niektórych osób dochodzi do ucieczki komórek nowotworowych spod nadzoru układu odpornościowego i dopiero poznanie mechanizmów ucieczki doprowadziło do dynamicznego rozwoju immunoterapii – informuje dr Adam Płużański. W skrócie: nasz organizm ma możliwość hamowania odpowiedzi immunologicznej, żeby zapobiec reakcji nadwrażliwości. Komórki nowotworowe nauczyły się wykorzystywać tę blokadę do swojego niepowstrzymanego rozwoju. Poznawszy ten mechanizm, naukowcy opracowali przeciwciało, którego celem jest zablokowanie sygnału stop i odblokowanie odpowiedzi immunologicznej organizmu. – Przeżycie w przypadku chemioterapii i leków ukierunkowanych molekularnie jest dłuższe, ale praktycznie u wszystkich chorych dochodzi do niepowodzenia leczenia i śmierci z powodu raka płuca, w różnym czasie. Natomiast w przypadku immunoterapii u pewnej grupy pacjentów obserwuje się wypłaszczenie tej drogi przeżycia, czyli żyją oni wiele lat po zastosowaniu immunoterapii. Problemem jest, że nie do końca wiemy, co to za grupa pacjentów. I tutaj wiele rozbija się o czynniki predykcyjne, czyli to, żeby wyselekcjonować tę grupę chorych, u których czas przeżycia będzie się utrzymywać jak najdłużej – dodaje dr Płużański. Rola patomorfologa Właśnie czynniki predykcyjne zmieniły rolę patomorfologa w leczeniu chorych na nowotwory. Kiedyś rola ta koncentrowała się na rozpoznaniu typu nowotworu i stopnia jego złośliwości. Dziś, zwłaszcza w raku płuca, patomorfolog ma do zrobienia tak dużo, że czasem brakuje mu tkanki do przeprowadzenia wszystkich koniecznych testów. Dlatego niezbędna jest ścisła współpraca klinicystów i patomorfologów. – W płucu jest 56 typów nowotworów i rak płuca jest najczęstszym, ale może być jeszcze: chłoniak, mięsak, przerzut raka z innej lokalizacji, a więc informacja, czy pacjent chorował na raka, jest dla nas podstawową informacją diagnostyczną – mówi dr Piotr Wiśniewski z Pracowni Patomorfologii Centrum Onkologii w Warszawie. – Najważniejszą częścią naszej pracy jest zbadanie materiału tkankowego od pacjenta, obejrzenie go pod mikroskopem, co też się bardzo zmienia, bo wcześniej oglądaliśmy tylko jakieś podstawowe barwienia, a teraz na potrzeby badania celowanego, czynników prognostycznych i predykcyjnych musimy oceniać coraz nowsze markery, z których najczęściej oceniamy immunohistochemiczne, które są oceną antygenów na powierzchni komórki. Na przykład PDL-1 jest receptorem, antygenem na powierzchni komórki, który oznaczamy metodą immunohistochemiczną. Ponadto są czynniki predykcyjne, czyli wskazujące do terapii na poziomie genetycznym i molekularnym, jak na przykład mutacja EGFR – mówi prof. Monika Prochorec-Sobieszek, kierownik Pracowni Patomorfologii Centrum Onkologii w Warszawie. W przypadku immunoterapii niezwykle istotny jest poziom ekspresji PD-L1 w obrębie guza. Zarejestrowany w lutym 2017 r. pembrolizumab może być stosowany w leczeniu pierwszego rzutu u osób dorosłych z przerzutowym niedrobnokomórkowym rakiem płuca, jeśli ta ekspresja wynosi ponad 50. – Zaobserwowano, że im większy stopień ekspresji, tym większa szansa na uzyskanie odpowiedzi i dłuższy czas do niepowodzenia leczenia. Podobnie jest w badaniach drugiej linii leczenia – im większy stopień ekspresji ligandów, tym dłuższy czas do niepowodzenia leczenia, więc dłuższy czas przeżycia całkowitego. Przy ekspresji 1% ten okres jest krótszy, ale i tak istotnie dłuższy niż w przypadku standardowej chemioterapii. Jeżeli jednak tę grupę zawęzić do grupy z ekspresją około 60%, to ten okres jeszcze się wydłuża. Jednak w niektórych badaniach, na przykład w raku płaskonabłonkowym, nie ma to żadnego znaczenia, a w raku niepłaskonabłonkowym przeciwnie. Teorie na ten temat są różne, ale prawdopodobnie przyczyną jest to, że PD-1 nie jest jedynym czynnikiem predykcyjnym – zauważa dr Adam Płużański. Dłuższe przeżycie nadal dla nielicznych? Stosunkowo niewielu pacjentów ma mutację genów EGFR i ALK. Nie wszyscy zakwalifikują się również do immunoterapii ze względu na niską ekspresję PDL-1. Sama kwalifikacja nie oznacza również pozytywnej odpowiedzi na leczenie. – Przewlekły rak płuca może dotyczyć około 10–15 procent chorych, może 20 procent dalej przy immunoterapii. Czy to mało, czy dużo? Jakby wziąć pod uwagę częstość występowania raka płuca – 20 tysięcy rocznie, to 2 tysiące osób to jest jednak dość spora grupa pacjentów. Natomiast 10 procent z tych 20 tysięcy to jest nadal tysiąc osób – mówi dr Adam Płużański. – Pacjenci cały czas żyją 6–7 lat, jeśli chodzi o inhibitory kinazy tyrozynowej, którą cały czas są leczeni, i immunoterapia działająca trzeci czy czwarty rok. Nowoczesne leczenie raka płuca nie byłoby możliwe, gdyby nie współpraca pomiędzy pulmonologiem i torakochirurgiem, onkologiem i pulmonologiem, w zależności, kto leczy chorego, patomorfologiem i biologiem molekularnym, bo bez niej nie można mówić o długim przeżyciu. Niestety, pomimo postępu rak płuca jest ciągle chorobą nieuleczalną. Istnieje sposób, żeby znacznie zmniejszyć ryzyko wystąpienia raka płuca, znany od wielu lat i niepodlegający dyskusji – rzucić palenie. źródło: Witam Moj dziadek ma zaawansowanego raka płuc i już tylko leży, załatwia się , je na leżąco zazwyczaj ale są wyjątki, że z pomocą dojdzie na chwile do łazienki i lekarka dała mu skierowanie cdo hospicjum domowego, ale z rodziną zastanawiamy się czy iść do tego hospicjum to zgłosić, ponieważ nie wiemy jak to wygląda takie domowe hospicjum ? Codziennie przychodzi jakaś pielęgniarka czy jak jak to wygląda ? 2012-02-12, 17:27~polonek99 ~ Domowe hospicjum polega na stałej opiece lekarza, rehabilitanta, pielęgniarki, a jeśli zajdzie taka potrzeba to również psychoterapeuty. Pielęgniarka przychodzi tak często jak jest to potrzebne (zastrzyki, kroplówki, zabiegi) lekarz raz w tygodniu lub na wezwanie. Cała pielęgnacja (mycie, karmienie, przebieranie) pozostaje na barkach rodziny. Oprócz tego wypożycza się cały sprzęt jaki jest potrzebny choremu (materac przeciwodleżynowy, respirator). 2012-02-12, 18:30arnica ~ Strony: 1 wątkii odpowiedzi ostatni post Kochanna Pani i Siostro w chorobie, ja jestem w podobnej sytuacii. (Rak jajnika, chemioterapia - Taxol i Cysplatyna). Już prawie dwa lata po leczeniu, a dalej jestem osłabiona,często łapię choroby infekcyjne (wiadomo-oslabiony system imunny po chemii).Mam problemy z koncentracją - można przeczytać w Internecie co znaczy pojęcie "mózg po chemioterapii".Mam 51 lat i prawie 30 lat pracy. Przyznano mi rentę bez grupy (tymczasowa i częśiowa) na półtora roku. Wróciłam do pracy na 1/2 etatu, ale nawet to jest dla moim wycieńcionym organizmie duże wyzwanie. Wracam rozbitą po pracy i - do łóżka. Rozważąm rezygnacja z pracy - bo tam nikogo nie obchodzi czy ma się raka, czy nie. Jest to Biblioteka Naukowo-Techniczna w dużej metropolii. Same kobiety - babiniec. Intrygi, złośliwości. Ja walczę o Życie, a "koleżanki" traktują mnie jak powietrze - chyba jestem trędowatą. To boli. Dodatkowo dostałam bardzo niskie oceny pracy - bo nie było mne długo w pracy z wiadomych powodów. A przy chorobah onkologicznych psyhika ma duże znaczenie w procesie ozdrawiania! Obawiam sie, że nie dostanę dalszą rentę - bo wiadomo: urzędnik nie chorował na raka, nie przechodzil chemioterapii i powie: sorry. Wydaje mi sie, że nawet mój mąż nie rozumie powagę sytuacii. Wydaje mu sie, że mam być ten sam skowronek, który byłam przed chorobą. Że mam latać do pracy, robić zakupy, gotować, sprzątać dom, pracować i być ciągle uśmiechnięta. Ale niestety. Nie wiem co mam robić. Chcę żyć, chcę życ! PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY ORTOGRAFICZNE, ALE NIE JESTEM POLKĄ Z POCHODZENIA. ŻYCZĘ ZDROWIE!